W wynajętym przez dwóch krakowian domu w Wierzchosławicach policjanci zabezpieczyli zainstalowany w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu, kompletny zestaw do uprawy roślin, a także niewielką ilość gotowego suszu marihuany. 51 i 54-latek usłyszeli zarzuty przechowywania przyrządów przeznaczonych do niedozwolonego wytwarzania środków odurzających oraz posiadania narkotyków. Grozi za to do 2 lat pozbawiania wolności.

Dwaj mieszkańcy Krakowa postanowili założyć nielegalną uprawę konopi indyjskich. Na jej miejsce wybrali podtarnowskie Wierzchosławice.  Położona niedaleko zjazdu z autostrady, zaciszna lokalizacja,  miała być gwarantem sukcesu przedsięwzięcia.

Do zamierzenia mężczyźni przygotowali się solidnie. Wynajęli jednokondygnacyjny dom, przystosowując największe z pomieszczeń i wyposażając je w urządzenia służące do zapewnianie roślinom odpowiednich warunków rozwoju. Na miejsce dostarczyli też doniczki oraz bogatą w składniki pokarmowe ziemię i wodę. Jednak ich plany legły w gruzach, kiedy teren posesji odwiedzili policjanci z Tarnowa. Pracujący od kilku tygodni nad sprawą „kryminalni” wkroczyli do akcji, w momencie gdy tylko krakowianie pojawili się na miejscu.

W toku czynności  policjanci zdemontowali  służącą do produkcji środków odurzających linię produkcyjną. Zabezpieczyli m.in. instalację elektryczną, filtry powietrza, wiatraki, rury oraz prawie 7 gramów gotowego suszu marihuany.  Na miejscu ujawnili także blisko tonę, bogatej w składniki odżywcze ziemii, blisko setkę przygotowanych pod uprawę i wypełnionych ziemią doniczek oraz 180 litrów wody mineralnej.  Ich właściciele zostali zatrzymani. Obaj usłyszeli zarzuty, starszy, karany w przeszłości, w warunkach powrotu do przestępstwa. Zostali także doprowadzeni do prokuratury w Tarnowie, która zastosowała wobec nich dozory policyjne i poręczenia majątkowe.